Tag: wygląd

  • Koszty procesu – przygotowanie do wyświetlania i druku

    Skoro mamy używać tego samego arkusza wielokrotnie, to na koniec wypada przygotować go do wyświetlania i do druku. Zwróć proszę uwagę, że w przedstawionym przykładzie użyłem bardzo dużej grafiki jako obrazka w nagłówku wydruku (od 01:30). Oczywiście, gdybym wybrał miniaturkę, wyglądałoby to o wiele zgrabniej.

    Ważną według mnie czynnością jest też schowanie wszystkich danych innych niż wejściowe i wyjściowe – do osobnego arkusza (od 00:35), który następnie można ukryć (ok. 01:00).

  • Tło arkusza

    Dlaczego ludzie nie lubią Excela? Z wielu powodów. A jednym z nich, zapewne nieuświadomionym (na pewno też nie najważniejszym), jest nieatrakcyjny interfejs arkusza – męcząca wzrok świecąca na biało wielka tabela.

    Żeby chronić wzrok chcielibyśmy, aby komórki arkusza nie były białe, tylko np. szare. Jednocześnie jednak wymagamy, aby tło wydruku było białe, a nie chcemy zmieniać ustawień przy każdym drukowaniu.

    Jak to pogodzić? Ustawić tło arkusza przez dodanie odpowiedniego pliku graficznego.

    Można więc utworzyć prostokąt z wybranym jednolitym kolorem, np. w PowerPoincie, i zapisać go jako plik graficzny. Potem trzeba dodać go jako tło arkusza w zakładce Układ strony → Tło.

    Takie tło jest widoczne na ekranie, ale nie jest drukowane.

    Warto też ustawić formatowanie warunkowe, dzięki któremu komórki wypełnione danymi będą miały białe tło:

    Ctrl+a → Narzędzia główne → Formatowanie warunkowe → Nowa reguła → Formatuj tylko komórki zawierające → Opis reguły: → Niepuste → Formatuj → Wypełnienie → np. biały (albo inne odróżniający od tła)

    Motyw kolorystyczny

    Aby chronić wzrok można też wyszarzyć nagłówki kolumn i wierszy arkusza (A, B, C, 1, 2, 3 itd.), pasek formuły, menu nad wstążką itd. W tym celu trzeba zmienić motyw pakietu:

    Plik → Opcje → Ogólne → Personalizowanie kopii pakietu… → Motyw pakietu → Ciemnoszary

    PS.

    Na ilustracji dla przykładu jako tło ustawiłem obraz Ruszczyca, czego oczywiście nie zalecam 😉